poniedziałek, 10 listopada 2014

Pod osłoną nocy

29-03 do 03-04
Niecierpliwość to jedna z moich głównych cech, niekoniecznie zaleta. I nie chodzi tu nawet o chęć przyśpieszenia pewnych nieuniknionych zdarzeń, ale głównie o chęć posiadania informacji - tak czy nie? Nie lubię nie wiedzieć, szczególnie gdy mi na czymś zależy. Nie lubię niedomówień i zbyt długo przeciąganych zagadek. Odrobina tajemniczości jest wręcz pożądana, jak i lekki wietrzyk niepewności, ale kiedy sytuacja wymaga określenia się w jednym kierunku - chcę wiedzieć i męczę się czekaniem.
W tym przypadku wręcz umierałam odświeżając któryś dzień z rzędu wirtualną skrzynkę pocztową i odblokowując telefon, aby zobaczyć czy przypadkiem nie przeoczyłam jakiegoś nieodebranego połączenia. Ile czasu można przeżyć nie wiedząc czy przeżyje się przygodę swojego życia czy nie?
Po paru dniach niecierpliwej niewiedzy zaczęłam się uspokajać wmawiając sobie, że TAK bardzo chcę tam jechać, że to niemożliwe żebym nie pojechała. Muszę i już.
Odebrałam e-maila późno w nocy, po pięknie spędzonym wieczorze z przyjaciółmi przy ognisku.
Nie mogłam uwierzyć.
Nie mogłam spać.
Ale w końcu mogłam oddychać.
Po paru dniach dopiero przyszedł strach - sama tak daleko, tyle czasu?
I smutek. Kiedy uświadomiłam sobie, że muszę 3 miesiące wcześniej wyprowadzić się z akademika, że po świętach nie wrócę do Rzeszowa i nie zobaczę tych wszystkich znajomych i przyjaznych twarzy. A jeśli już ich nigdy nie zobaczę? Skąd te myśli? Nie lubię pożegnań.
Nie cierpię.
Ale mam możliwość przeżycia czegoś wyjątkowego i poukładania sobie paru istotnych spraw. Jadę.

24-04
Niesamowite uczucie spędzić cały dzień w podróży z obcą osobą, która w ciągu najbliższych 2 miesięcy będzie najbliższą osobą, do której będzie można się odezwać. Fascynujące przeżycie lecieć pierwszy raz samolotem, płynąć pierwszy raz promem, oglądać pierwsze szwedzkie krajobrazy przez okno autobusu i pociągu, po czym stanąć na wyspie, której mrok nocy kryje wszystko co nas czeka, dostać kluczyki do samochodu i przemierzyć 60 km nieznaną trasą w kierunku tymczasowego miejsca zamieszkania, wejście do swojego własnego pokoju i szybkie zamknięcie oczu, aby jak najszybciej zbudzić się rano i zobaczyć gdzie się jest.

Niech już będzie jasno!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co myślisz?