sobota, 22 listopada 2014

Oprócz błękitnego nieba

30.04
A jeśli błękitne niebo jest zawsze? Przez pierwszy tydzień słońce nie opuszczało nas ani na krok. Wydawało mi się, że tak będzie zawsze. Chmury jednak nadeszły razem z chłodniejszym wiatrem wraz z przyjazdem Asi i Angeliki. Nie omieszkałam im to wypomnieć. Szybko doceniłam odmienność morza w takich warunkach pogodowych - na gładkiej tafli wody pojawiły się delikatne fale, a pochmurne niebo zlewało się z horyzontem i wydawało się jednolitym tłem. A w lesie? Słoneczny i jasny las jest dla dzieci. Dopiero delikatny mrok, skrzypiące spróchniałe konary i inne odgłosy prowokowane przez wiatr nadają mocy temu miejscu.


Ostatniego dnia kwietnia Szwedzi świętują pogańskie święto zwane Nocą Walpurgii, nocą złych duchów. Trochę przerażające czcić złe duchy, może stąd te chmury na niebie? Tak, wiem, pewnie chodziło o odstraszanie złych mocy, mimo wszystko nie zadzierałabym z nimi. Choć z całą pewnością wierzę w duchy i ich obecność wśród nas - niech sobie "żyją" własnym... życiem? Śmiercią? Niech są.
Gdy tylko zacznie robić się ciemno gromadzą się, rozpalają wielkie ogniska, bawią się i śpiewają (Szwedzi, a nie duchy, choć kto wie...). Każda okazja jest dobra, by oderwać się od codzienności. Zresztą na temat robienia ognisk i wiązania z nimi jakichś nadziei nie powinnam się źle wypowiadać, bo sama odprawiałam nad nimi pewnego rodzaju... rytuały? Brzmi jakbym była czarownicą, ale może coś z niej mam. Mieliśmy zrobić objazd po okolicy, popatrzeć na te ich ceremoniały, ale deszcz nam odebrał cały zapał. 
Zanim jednak dowiedziałam się, że takie święto istnieje, poszłam na zachód słońca - który niestety tego dnia odwołali. Na linii horyzontu nieśmiało rysowała się smuga czerwieni i żółci, na około dominował jednak błękit. W takiej scenerii ujrzałam ogień i spłoszone ptaki... co sobie pomyślałam? Typowa myśl Polaka - no nie, znowu palą śmieci lub wypalają trawę. Nie pasowało mi jednak miejsce i czas, odetchnęłam więc z ulgą jak dowiedziałam się o Nocy Walpurgii.


A moje mewy zaczeły być niegrzeczne...

;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co myślisz?