sobota, 27 grudnia 2014

Beyond remedy

Otworzyłam pustą stronę i nie wiem co napisać. Wszystko dla mnie ma jakieś głębsze znaczenie.

maj 2014
Nic nie jest takie piękne w tej przygodzie jak się wydaję. Bałagan w mojej głowie sprawia, że gdy patrzę w horyzont nie widzę nic. Mienią mi się przed oczyma delikatne przebłyski moich planów i możliwości, ale są zbyt zamglone wątpliwościami, by dawały mi jakiekolwiek oparcie. Boję się powrotu. Tu jest tak dobrze, tak spokojnie, gdy nie trzeba mierzyć się z rzeczywistością. To wszystko jest jak sen, jak odpoczynek dla duszy, czemu więc do cholery nie położysz się na hamaku i nie zaciśniesz powiek?
Zakładałam, że pobyt na wyspie pomoże mi zebrać szczątki mojej dawnej pewności siebie, więc dlaczego jest coraz gorzej? Dlaczego coś mi podpowiada uciążliwie o nowych potrzebach, o odkryciu prawdziwej siebie. Dlaczego jednocześnie nie chcę tego przyjąć i odrzucam póki zdąży zakiełkować?
Nie potrafię czy nie chcę?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co myślisz?