Człowiek idzie drogą i dopiero gdy wzrok jego przykuje tabliczka "pojemnik na odpady wyłącznie z cmentarza" podnosi głowę i stwierdza - wow, tutaj jest cmentarz... i zawsze tutaj był?! Tak, był. Tak jak dużo rzeczy, które mijamy co dzień i jak dużo rzeczy, na które nie zwracamy uwagi w naszym życiu. Omijamy miejsca, w których powinniśmy postać dłużej, by kroczyć wciąż po gruzowisku naszych codzienności. Lecimy jak ptaki na wietrze - niby trzymamy wciąż jeden kierunek, ale bez mocnego punktu podparcia, bez punktu odniesienia wiatr robi z nami co chce. Wydaje się nam, że kierujemy naszym życiem, kiedy to ono kieruje nami. A może by tak złapać za jakąś linę i nie dać się zepchnąć na drugi tor... na tor, po którym bez zastanowienia możemy szybować, na tor, który nigdy nas nie zaspokoi, ale będzie bezpieczny i łatwy. Czy tego chcemy? Czy chcemy spełniać swoje marzenia czy tylko mówić o nich?
Mówią, że człowiek dostaje tylko to... o co jest w stanie poprosić.
Odwagi.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Co myślisz?