poniedziałek, 26 września 2016

Czasami tylko

Potrzebowałam wyspy tak bardzo, że nie zauważyłam ile jej zawdzięczam. Oczekiwałam na cud i nie do końca rozumiałam ile daje mi samo oczekiwanie. Chciałam żeby każde moje zawirowanie w głowie przyniosło odpowiedź z głębi lasu, spod nadciągającej fali, ze śpiewu drozdów, przenikło przez zachodzące słońce i rozmyło się na horyzoncie we mgle.

To nie tak działa. W zapobieganiu myślom, które nas dręczą nie chodzi o ich unikanie, a raczej o zmianę sposobu myślenia. Musimy sobie uświadomić, że w miejscu, w którym jesteśmy tu i w czasie, który przeżywamy teraz - możemy być szczęśliwi. Reszta przyjdzie sama.

"Kochaj tak, jakbyś nie bał się być sam". To bardzo trudne, dawać miłość nie oczekując nic w zamian. Ale tylko taka jest prawdziwa. Nie ta z rozsądku i nie ta z litości. Nic na siłę.

__________



Jeszcze nie dokończyłam opowiadania o mojej przygodzie na wyspie. Czekam na odpowiedni moment. No i może trochę przeciągam sprawę zamknięcia bloga. Nie chcę zmieniać jego koncepcji. Zaczęłam go pisać na zakręcie swojego życia i chcę, by ten zakręt pozostał gdzieś na zawsze, bez zbędnych pytań: co dalej? 
W końcu przecież, jak ustaliliśmy, niczego nie żałuję.

__________

Twoje myśli tworzą Twoją rzeczywistość.

1 komentarz:

Co myślisz?